Biedak się męczył, więc postanowiliśmy odłączyć go od aparatury. Milczący był i raczej zamknięty w sobie... Dzięki wszystkim, którzy przy nim byli, na dobre i na złe.
Kto nie wierzy w reinkarnację niech wejdzie tutaj.
20090217
Subskrybuj:
Posty (Atom)