poczciarzu wyjdź wstań przyjacielu
i pójdź skurwielu mój mały
izaaku skończona ofiaro
za grzechy nasze i wasze to będzie
tylko jedno pchnięcie bo wiesz
że nie mam nic pod spodem że jestem
wilgotna więc zamknij już oczy i wytrzyj
się w łazience jest ręcznik
jest miednica żyletka a po trzech
dniach zmartwychwstaniesz
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
3 komentarze:
Marcin Skrzypczak pisze a potem drze na strzępy ciekawy wiersz nie tylko o miłości
ciekawy... tylko co przy tej miednicy robi Kieślowski...
ale pytasz o miednicę czy o kieślowskiego? bo czcigodny autor trochę nie rozumie:) o ile pamiętam w dekalogu 6. jedną z ról drugoplanowych gra miednica. a nawet jeśli jej tam nie ma to jakoś mi pasuje do tego osiedla, żyletek, młodego olafa, szapołowskiej...
Prześlij komentarz