20080313

[a mój brat]

też pisze wiersze. Dobre wiersze: krwiste, autobiograficzne kawałki (poetyckiego) mięsa rzucane o ścianę, jednocześnie ze złością i zrezygnowaniem, zadziornością i dystansem. Płaczcie.



hydraulika oczu

„Musi być do wyboru.
Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło”
Musi być w plusie i mieć darmowe wieczory w tepe
Mieć grupę erhaplus
(konflikt w związku jest lepszy od konfliktu serologicznego)
Nie może być droga

„stary, dobra dupa to duża inwestycja, odpuść sobie”
Mimo swej katolickiej ślepoty, zawsze będzie pierwsza w sprincie do komunii
Nie będzie moją Ilsą Lund ani Brigdet Bardot
najważniejsze by
była ideałem dla mojej starej

wizji przyszłości

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

jak zawsze na +

heroin pisze...

bardzo dobry. bardzo. Z gatunku tych, co zostają i wracają wieczorami i gdy idziesz przez miasto. Proszę o jeszcze. Jeśli można.

Anonimowy pisze...

(obiecałam)

co z Marlyn Monroe? mama ją lubi? (rz.)

Anonimowy pisze...

(nic nie obiecywałam,piszę bo mi się podoba,nawet jeśli zawiodę oczekiwania co do jadu,mięsa i czegośtam z zębami czy plombami[sory m.to był trudny txt i nie zapamiętałam])

a więc:zgadzam się,że bardzo bardzo.olać plusa,olać tepsę-martwi mnie teraz,że mam eRha+

a w końcówce to już dajesz taką..nie wiem..złością..a może to już cynizm.?aż boli.