20080303

[literatura]

albo pamiętasz sanchez jak
jechaliśmy stopem i tuż
przy granicy polsko-
litewskiej pełne słońce chmurki
lirycznie zapierdalały po niebie
zabrał nas roztrzęsionym

maluchem jakiś wychudzony
facecik taki niby pamiętasz
nieśmiały niby słowa z trudem
przebijały się przez jego wąsa i warkot
silnika ale napierdalał paszczą cały

czas jakby był synem kamila
durczoka i justyny
pochanke zapytał mnie czy
jesteśmy z branży i wtedy
w jego oczach zobaczyłem tajemnicę

brokeback mountain

6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

:))) Dzięki za linka! Wiesz, ze jestem dewotycznym wyznawcą Twojej poezji :) Ogólnie bardzo!

Anonimowy pisze...

a i świetne zdjęcie! :D pozdr Was!

Anonimowy pisze...

świetny storytelling... z braku polskiego słowa...:) ale nie chcialbym takiego goscia na trasie spotkac...
eternalsunshine

Anonimowy pisze...

"pojedź mi, opluj, sprzedaj plombę w pysk!"

złośliwi uczniowie mówią, że dobry poeta to ten, którego wierszy nie do końca się rozumie

nie rozumiem tytułu

"pisarzowi (i wszelkiemu artyście) nie wystarcza życie - życie to za mało, nie wystarcza żyć. Czy to choroba?" - pisarstwo/poetyka

"gdziekolwiek jest Twój anioł"

sz.

skrzpczk pisze...

i nawzajem. bo ja z kolei nie rozumiem, o czym do mnie rozmawiają te cytaty:)

Anonimowy pisze...

errata :
- złośliwi uczniowie nielubiący poezji mówią, że dobry poeta to ten, którego wierszy nie do końca się rozumie

- nie potrafie znaleźć konotacji między treścią wiersza a jego tytułem

- po przeczytaniu wiersza, pojawił się u mnie tajemniczy uśmieszek, zaraz po nim pojawił się w głowie Twój inny wiersz "gdziekolwiek jest Twój anioł" o minimalnie podobnej tematyce

- przez nierozumienie tytułu wychodzisz na dobrego poetę ;) tu pozwole przytoczyć cytat z ust Anny Skoryny "nie rozumiem poezji mojego brata"

sz.