albo pamiętasz sanchez jak
jechaliśmy stopem i tuż
przy granicy polsko-
litewskiej pełne słońce chmurki
lirycznie zapierdalały po niebie
zabrał nas roztrzęsionym
maluchem jakiś wychudzony
facecik taki niby pamiętasz
nieśmiały niby słowa z trudem
przebijały się przez jego wąsa i warkot
silnika ale napierdalał paszczą cały
czas jakby był synem kamila
durczoka i justyny
pochanke zapytał mnie czy
jesteśmy z branży i wtedy
w jego oczach zobaczyłem tajemnicę
brokeback mountain
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
6 komentarzy:
:))) Dzięki za linka! Wiesz, ze jestem dewotycznym wyznawcą Twojej poezji :) Ogólnie bardzo!
a i świetne zdjęcie! :D pozdr Was!
świetny storytelling... z braku polskiego słowa...:) ale nie chcialbym takiego goscia na trasie spotkac...
eternalsunshine
"pojedź mi, opluj, sprzedaj plombę w pysk!"
złośliwi uczniowie mówią, że dobry poeta to ten, którego wierszy nie do końca się rozumie
nie rozumiem tytułu
"pisarzowi (i wszelkiemu artyście) nie wystarcza życie - życie to za mało, nie wystarcza żyć. Czy to choroba?" - pisarstwo/poetyka
"gdziekolwiek jest Twój anioł"
sz.
i nawzajem. bo ja z kolei nie rozumiem, o czym do mnie rozmawiają te cytaty:)
errata :
- złośliwi uczniowie nielubiący poezji mówią, że dobry poeta to ten, którego wierszy nie do końca się rozumie
- nie potrafie znaleźć konotacji między treścią wiersza a jego tytułem
- po przeczytaniu wiersza, pojawił się u mnie tajemniczy uśmieszek, zaraz po nim pojawił się w głowie Twój inny wiersz "gdziekolwiek jest Twój anioł" o minimalnie podobnej tematyce
- przez nierozumienie tytułu wychodzisz na dobrego poetę ;) tu pozwole przytoczyć cytat z ust Anny Skoryny "nie rozumiem poezji mojego brata"
sz.
Prześlij komentarz